Robert 15.03.2022 0

Czy Automatyzacja Jest Kluczem Do Wysokiej Efektywności? - Adam "Overment" Gospodarczyk Odpowiada

Adam jest aktywnie zaangażowany w ponad 10 różnych projektów. I nadal ma czas na sen, a także dla rodziny i przyjaciół. Jak to możliwe? Dowiesz się tego z dalszej części niniejszego wywiadu.

Adam „Overment” Gospodarczyk od ponad 10 lat rozwija internetowe startupy, a od 2021 roku współtworzy platformę eduweb.pl. Szkołę online przyszłości, dzięki której ucząc się, jednocześnie rozwiniesz swoją karierę!

Overment od 2017 roku prężnie rozwija jeden z największych kanałów dla programistów w Polsce. Posiada unikatowy zestaw umiejętności składający się z połączenia programowania oraz biznesu, który wraz z genialnym wykorzystaniem narzędzi, generuje mu niesamowite efekty.

Adam jest aktywnie zaangażowany w ponad 10 różnych projektów. I nadal ma czas na sen, a także dla rodziny i przyjaciół. Jak to możliwe? Dowiesz się tego z dalszej części niniejszego wywiadu.

Adam "Overment" Gospodarczyk

Czego dowiesz się z niniejszego wywiadu?

  • W jaki sposób Overment radzi sobie z oporem?
  • Czy automatyzacja jest kluczem do wysokiej efektywności w pracy oraz życiu?
  • Czy każdy może się nauczyć automatyzacji i skąd czerpać wiedzę?
  • Jakie korzyści w kontekście produktywności, a także biznesu daje ciekawość?
  • Dlaczego warto czytać książki?
  • Jakie książki poleca Adam i gdzie znajdziesz jego listę z przeczytanymi książkami?

Robert Szewczyk: Cześć Adam, jesteś dla mnie ogromną inspiracją, jeśli chodzi o produktywność i podejście do życia. Cieszę się, że mam okazję gościć Cię na moim blogu. Zdradź nam proszę, jaki jest Twój sposób na walkę z oporem – siłą, która blokuje nas przed podjęciem działania?

Adam „Overment” Gospodarczyk: Dziękuję Robert. Steven Pressfield faktycznie określił opór, jako wewnętrzne odczucie, powstrzymujące nas przed działaniem oraz wykorzystaniem swojego potencjału. W dodatku opór jest silniejszy od dowolnej zewnętrznej siły. Co więcej, opór nie ma konkretnej formy i doświadcza go każdy z nas, bez wyjątku i w każdej chwili.

Załóżmy na chwilę, że faktycznie tak jest. 

Zatem z jednej strony mamy siłę działającą przeciw nam a z drugiej przykłady osób, które podejmują działanie pomimo wszystko. 

To prowadzi nas do jednego wniosku: to wykonalne. 

A w chwili, gdy wiemy, że coś się da zrobić, wystarczy to zrobić. Zakładam też, że każdy będzie miał inny sposób na to, aby to osiągnąć i odpowiedzi na pytanie „Jak?” powinniśmy raczej poszukać w nas samych, a nie w moich radach.

Zauważyłem po prostu, że do walki z oporem zużywamy energię. Tą samą, którą potrzebujemy do podjęcia działania. Jaki jest więc cel marnowania jej na walkę z oporem, który jest wewnętrznym odczuciem? W dodatku skoro jest tak silny, to nawet jeżeli uda nam się na chwilę wygrać, to niewiele energii zostanie nam na faktyczne działanie. 

Kiedyś spotkałem się z wnioskiem, że jedynym sposobem na wygranie gry, której nie da się wygrać, jest jej nierozpoczynanie. Z kolei Dan Millman napisał w swojej książce: „Nigdy nie walcz z nikim ani niczym. Gdy ktoś Cię popycha, ciągnij; Gdy ktoś Cię ciągnie, pchaj”. Podpisuję się pod tym.

Jak nietrudno się domyślić, nie chodzi tutaj o niepodejmowanie działania. Wręcz przeciwnie, wystarczy znaleźć sposób na to, aby skupić się wyłącznie na nim.

Moim sposobem jest „granie poza zasadami”.

Domyślam się, że nie jest to konkretna odpowiedź, więc spróbuję wyjaśnić. 

Skoro opór próbuje powstrzymywać nas przed wykorzystaniem naszego potencjału, oznacza to jednocześnie, że będzie pojawiać się zawsze tam, gdy będziemy wchodzić na ścieżkę, aby to osiągnąć. Zatem opór jest wskazówką. Tam, gdzie jest go więcej, tam idę.

Poza tym opór rodzi się z negatywnych emocji takich jak strach. Mówi się, że jako ludzie nie jesteśmy w stanie kontrolować naszych emocji. Niektórzy mówią, że możemy wpływać na to, jak na nie reagujemy, a to daje pewną kontrolę. 

Według mnie reakcja to za mało, ponieważ jest przewidywalna i przez to wewnętrzny opór doskonale dostosowuje się do naszej reakcji i przeprowadzi kontratak. 

Tutaj ponownie wystarczy nie podejmować próby kontrolowania emocji. Wystarczy je obserwować, wyciągać wnioski i podejmować działania w oparciu o świadome decyzje. Sam fakt obserwacji emocji sprawia, że przestajemy się z nimi utożsamiać, a to stwarza przestrzeń do tego, aby zadziałał zdrowy rozsądek.

W obserwowaniu swoich emocji pomagają techniki znane z mindfulness (np. labeling) oraz umiejętność zmiany perspektywy poprzez spojrzenie na siebie z boku. Poza tym sam jestem osobą wysoko wrażliwą, czyli odczuwam emocje znacznie wyraźniej niż większość ludzi, często jako fizyczny, charakterystyczny ból. Z tego powodu potrzebowałem znaleźć sposoby na to, aby lepiej radzić sobie z emocjami. Nazywam to „fundamentami” w skład których wchodzi regularny sen, treningi, czytanie książek czy spędzanie czasu w samotności, co bardzo dodaje mi energii. Całość sprawia też, że nasz cały układ nerwowy lepiej radzi sobie z emocjami, co jest szczególnie ważne w chwili, gdy jest ich dużo. Co więcej, nie ma znaczenia czy są one pozytywne, czy nie. 

Poza tym, skoro opór jest siłą i w dodatku wewnętrzną, której my sami dodajemy energii, oznacza to również, że jesteśmy w stanie ją wykorzystywać. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tzw. „alchemii ciała”, czyli możliwości transformacji myśli w emocje, emocji w energię a energii w działanie. Dla mnie sama świadomość istnienia takiej możliwości sprawiła, że nawet w najtrudniejszych momentach jestem w stanie zamienić strach w entuzjazm, a nawet pasję, która dosłownie podpala wewnętrzny płomień, dla którego nie ma dobrego odpowiednika w języku polskim. Po angielsku określamy to jako „drive”

No i ostatnim elementem życia z oporem jest zmiana oczekiwań. Kiedyś zdarzyło mi się powiedzieć, że „dyskomfort jest moim komfortem”. Nie oznacza to, że dążę do tego, aby czuć się źle. Oznacza to, że mam świadomość tego, że aby się rozwijać, musimy przechodzić przez trudne etapy.

Nawet zwykłe popełnianie błędów i emocje z tym związane to również opór. Problem w tym, że popełnianie błędów nie jest jednym z elementów nauki. To niezbędny element tego procesu i to akurat świetnie wyjaśnia Dr Andrew Huberman w swoich podcastach

Podsumowując: mój sposób na opór to nie walka z nim, lecz wykorzystanie na moich własnych zasadach.


Robert: Wow! Bardzo rozbudowana odpowiedź i niesamowicie interesujące podejście. Czy armia robotów (automatyzacja) jest kluczem do wysokiej efektywności?

Overment: Nie. To tylko rodzaj narzędzia. Według mnie to poczucie szczęścia jest kluczem do tego, że zwykle jestem efektywny. Trudno powstrzymać osobę, która jest pełna entuzjazmu a porażki traktuje jako szansę do tego, aby się rozwijać. 

Problem w tym, że zwykle uczucia uzależnione są od czynników zewnętrznych, nad którymi nie mamy kontroli. Często samo szczęście powiązane jest z realizacją oczekiwań. Jeżeli jednak spróbujemy to odwrócić i uzależnimy nasze uczucia od tego, co jest wewnątrz, to nagle okaże się, że mamy nad tym kontrolę. Można powiedzieć, że w takiej sytuacji szczęście staje się wyłącznie kwestią naszej decyzji.

Dowodem tego są osoby, które wydają się posiadać wszystko, ale nie czują szczęścia, oraz Ci, którzy nie posiadając wiele, ale zawsze są uśmiechnięci i radośni. Nie ma w tym zasady. Dlatego uważam, że szczęście nie zależy od tego, co na zewnątrz, lecz tego, co w środku

Co więcej, bycie efektywnym wymaga działania. Działanie wiąże się z popełnianiem błędów, a to prowadzi do kolejnych i kolejnych porażek, aż w końcu coś zaczyna grać i osiągamy pożądany rezultat. W drodze do niego może pojawić się zwątpienie i mnóstwo wspomnianego wyżej oporu. Moim sposobem na to jest entuzjazm wynikający z ciekawości i nastawienia swojego myślenia na eksplorację oraz eksperymentowanie. 

No bo jeżeli wykonujemy eksperyment, to każdy wynik jest zadowalający. Po prostu czasem wiele razy dowiadujemy się, jak czegoś nie robić, a dopiero za którymś razem odkrywamy sposób na to, jak coś zrobić.

Nie wiem, czy to widzisz, ale praktycznie wszystko, co napisałem powyżej, dotyczy wyłącznie jednego: naszego nastawienia. 

I to właśnie w tym widzę największą dźwignię oraz największą przeszkodę. Po co komu automatyzacja, gdy na każdym kroku widzi problemy, których nie da się rozwiązać. Wszystko jest grą umysłu. To tutaj wszystko się zaczyna i wszystko kończy. 

Według mnie kluczem do wysokiej efektywności jest to, czy jesteśmy szczęśliwi. Trudno powstrzymać osobę, która jest pełna entuzjazmu a porażki traktuje jako szansę do tego, aby się rozwijać. 

Adam „Overment” Gospodarczyk

Robert: Święte słowa, mamy bardzo zbliżone podejście do kwestii efektywności, o czym już Ci wspominałem (heh). Adam, czy każdy może się nauczyć automatyzacji? I skąd najlepiej czerpać wiedzę?

Overment: Automatyzacja nie jest sztuką tajemną. Nie uważam też, aby była związana z obsługą narzędzi czy znajomością jakiejś technologii. Oczywiście jest to na pewnym etapie dość istotne, ale 80% automatyzacji stanowi styl naszego myślenia. 

Jest to bardzo szeroki temat i nawet nie jestem pewien czy potrafię go precyzyjnie opisać. Na wspomniany „styl myślenia” składają się elementy takie jak: 

  • zrozumienie biznesu 
  • zrozumienie technologii 
  • uwzględnienie korzyści biznesowych
  • głębokie zrozumienie wybranego obszaru 
  • zdolność do zmiany nawyków (swoich i innych)
  • doświadczenie w projektowaniu i realizacji procesów 
  • zdolność do określenia jego roli w szerokim kontekście 
  • wybór priorytetu (bo zawsze jest wiele rzeczy, które można zrobić)
  • posiadania wiedzy na temat możliwości i ograniczeń automatyzacji
  • umiejętność zidentyfikowania obszarów gotowych na automatyzację
  • osadzenie automatyzacji w kulturze swojej pracy lub kulturze całej firmy 
  • uwzględnienie zagrożeń wynikających z błędnego wdrożenia automatyzacji
  • wdrażanie scenariuszy w oparciu o „feedback loop” znanego z lean product managementu 

Powyższa lista może wyglądać wręcz na niemożliwą do zrealizowania, szczególnie przez jednego człowieka. Prawdopodobnie z tego powodu to, co robię, jest stosunkowo unikatowe.

Jednocześnie mam już przykłady osób, które z sukcesem nauczyły się od nas skutecznego tworzenia automatyzacji i nawet dołączyły do naszych projektów. Zatem jak najbardziej jest to możliwe do opanowania, nawet przez osoby, które nie posiadają technicznego czy biznesowego doświadczenia. 

Jeżeli chodzi o źródła wiedzy, mogę polecić książkę makebook.io oraz nasz e-book Automatyzacja dla Każdego. Myślę, że jeden i drugi tytuł są dobre na początek. 

Później liczy się praktyka i nieszablonowe myślenie wyrabiane z doświadczeniem i próbą rozwiązywania kolejnych problemów w procesie usprawniania swojej pracy. 

Adam "Overment" Gospodarczyk: „I'm just curious”

Robert: W Twoim BIO na Instagramie możemy przeczytać: „I’m just curious” – jakie korzyści w kontekście produktywności, a także biznesu daje ciekawość?

Overment: Ciekawość pokonuje wszystkie ograniczenia i prowadzi w niewyobrażalne miejsca. Jest absolutnym fundamentem mojego funkcjonowania. 

Wielu osobom wydaje się, że produktywność wymaga opanowania niezwykłych technik pracy i korzystania z niesamowitych narzędzi. Pomimo całego mojego entuzjazmu do obu z tych rzeczy, uważam, że są one jedynie dodatkiem. Szczególnie w sytuacji, gdy okazuje się, że większość energii przepalają nasze obawy, strach, walka ze wspomnianym oporem czy próbą zrealizowania wygórowanych oczekiwań. Lista jest bardzo długa. 

Ciekawość sprawia, że wszystkie te rzeczy przestają mieć jakiekolwiek znaczenie i niemal 100% Twojej energii zaczyna skupiać się na działaniu. 

Ciekawość uwalnia od obaw, sprawia, że pomijamy strach, bo nie mamy się czego bać. A skoro nie ma strachu, nie ma też oporu. Jest za to czysta eksploracja, odkrywanie i zabawa. Wtedy nawet popełnianie błędów w pełni jest tym, czym być powinno: lekcją i wskazówką do korekty kursu na drodze do celu. 

Ostatecznie ciekawość daje coś jeszcze, co cenię najbardziej: kwestionowanie tego, co jest. 

Ale nie kwestionowanie w sposób arogancki z przekonaniem, że to my mamy rację. To kwestionowanie w dążeniu do odkrycia prawdy. To zakładanie, że możemy być w błędzie. Ciekawość pozwala zmieniać nawet swoje fundamentalne przekonania, a to moim zdaniem jest niezbędne w procesie rozwoju. Szczególnie że nawet to, co dzisiaj jest właściwe, jutro przestaje takie być, ponieważ nie żyjemy w izolacji. Wszystko wokół się zmienia. 

Ciekawość jest dla mnie wszystkim.

Robert: Znowu się zgadzamy, nawet pierwszy wpis na Skutecznie Efektywny dotyczył ciekawości.

Robert: Jaką wartość do Twojego życia wnoszą książki?

Overment: Mówi się, że otoczenie ma na nas największy wpływ. W praktyce wyłącznie ono ma na nas jakikolwiek wpływ. Wiele wskazuje na to, że jesteśmy dosłownie zaprojektowani wyłącznie w jednym celu: aby dostosować się do tego, co nas otacza. 

I teraz wyobraź sobie, że czytanie książki to jak spędzanie czasu z jej autorem. To jak przeżywanie jego życia wspólnie z nim i wyciąganie wniosków oraz lekcji. 

Istnieje takie powiedzenie, że „sekret tajemnicy nie leży w tym, co wiesz, lecz w tym, co z nią robisz”. Gdy powiesz osobie, która zarywa nocki, że sen jest ważny, usłyszysz: „Pfff! Przecież ja to wiem”. 

Często spotykam się z opinią, że ktoś „nie czyta książek, bo przecież on to wszystko wie”. Rzecz w tym, że działanie nie wynika z wiedzy, lecz zrozumienia. 

To dlatego nie jesteś w stanie powiedzieć komuś, aby rzucił palenie. Nie jesteś w stanie nawet tego wytłumaczyć. Bo ta osoba to wszystko wie. Ale dopiero w chwili zrozumienia tego, dlaczego nie warto palić, jest w stanie przestać. 

Zatem książki kształtują moje otoczenie i tym samym mnie. Czytanie ich to przestrzeń do stworzenia szansy na to, że zrozumiem coś, co często wiem od dawna.

Działanie nie wynika z wiedzy lecz zrozumienia. Książki kształtują moje otoczenie i tym samym mnie. Czytanie ich to przestrzeń do stworzenia szansy na to, że zrozumiem coś, co często wiem od dawna.

Adam „Overment” Gospodarczyk

Robert: Jakie trzy książki możesz polecić czytelnikom i gdzie można znaleźć listę z przeczytanymi przez Ciebie książkami?

Overment: Nie mogę polecić żadnej książki…Naval Ravikant powiedział kiedyś, aby czytać to, co kochasz, aż pokochasz czytać. Więc niech każdy wybierze sobie trzy książki, które wpadną mu w oko, a potem zajrzy na moją listę dostępną tutaj: https://brain.overment.com

Robert: Adam, bardzo Ci dziękuję za wywiad i mnóstwo wartościowych informacji.

Overment: Również bardzo Ci dziękuję!


Jeżeli chcesz wnieść swoją produktywność na jeszcze wyższy poziom i dowiedzieć się, jak pracując krócej osiągać więcej, pobierz mojego darmowego ebooka i zwiększ swoją efektywność (kliknij).

Zapisując się do mojego newslettera, co tydzień otrzymasz maila ze świata marki osobistej, copywritingu, czy rozwoju. Bez obaw! Też nie lubię spamu, wyślę Ci same sprawdzone i wartościowe rzeczy.

Robert Szewczyk image

Robert Szewczyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

To też może Cię zainteresować

Czego Nauczył Nas Rok 2020 (Pandemia)? - PYTAMY EKSPERTÓW

Czego Nauczył Nas Rok 2020 (Pandemia)? - PYTAMY EKSPERTÓW

Pandemia wywróciła naszą codzienność do góry nogami - zarówno jeśli chodzi o relacje, biznes, czy każdą inną sferę naszego życia. Cała ta sytuacja jakiś czas temu mogłaby wydawać się jedynie scenariuszem z filmu katastroficznego.

Robert 01.02.2021 0
Przejdź do artykułu
Praca Zdalna: 5 Genialnych Narzędzi Produktywności

Praca Zdalna: 5 Genialnych Narzędzi Produktywności

Jeszcze kilka miesięcy temu nie spodziewałbym się tego, że moje życie obróci się o 180 stopni... Wszystko zmieniło się w momencie, w którym zacząłem prowadzić bloga.

Robert 01.07.2021 0
Przejdź do artykułu
Robert Szewczyk photo

Pobierz darmowego ebooka!

5 niezbędnych taktyk, dzięki którym pracując krócej, osiągniesz więcej

Pobieram